Streszczenia z okładek wydania angielskiego

PIONEK PROROCTWA
Dawno, dawno temu, jak twierdził Bajarz, zły bóg Torak pragnął władzy nad światem i pociągnął ludzi i bogów do wojny. Ale Belgarath Czarodziej poprowadził ludzi, którzy odzyskali Klejnot strzegący Zachodu. Dopóki pozostawanie on w Rivie, mówiło dalej Proroctwo, ludzie będą bezpieczni.
To była jednak tylko opowieść, a Garion nie wierzył w magiczne przeznaczenia, mimo że czarny jeździec bez cienia prześladował go od lat.
Wychowany na spokojnej farmie przez Ciocię Pol nie miał wiedzieć, że Apostata postanowił obudzić straszliwego Toraka, i że on sam wyruszy na niebezpieczną, pełną magii wyprawę razem z tymi, których kocha - choć nie wie o nich wszystkiego.
Póki co jego niewinne marzenia są bezpieczne, nie niepokojone przez wiedzę o jego dziwnym dziedzictwie. Nie na długo...
KRÓLOWA MAGII
Legendy opowiadały o tym, jak zły bóg Torak pożądał mocy Klejnotu Aldura i został pokonany w ostatecznej bitwie. Jednak proroctwo mówiło o czasie, kiedy Torak przebudzi się, by ponownie walczyć o władzę nad światem. Klejnot właśnie został ukradziony przez kapłana Toraka, a ów czas zbliża się.
Wielki czarodziej Belgarath i jego córka, czarodziejka Polgara, poszukują Klejnotu, aby odzyskać go nim nastąpi katastrofa. Razem z nimi wędruje Garion, jeszcze kilka miesięcy temu zwykły wiejski chłopiec, który nagle znalazł się w samym środku zmagań. Garion nigdy nie wierzył w magię i nie pragnął jej. Niemniej z każdą przebytą milą rośnie jego moc, zmuszając go do czynów, których on sam nie akceptuje.
GAMBIT MAGÓW
Ce'Nedra, Imperialna Księżniczka Tolnedry, jest zaniepokojona.
Wszyscy wiedzą, że opowieści o Klejnocie strzegącym Zachodu przed złym bogiem Torakiem to tylko głupie bajki. Ale oto została zmuszona do udziału w poważnej i niebezpiecznej wyprawie mającej na celu odzyskanie skradzionego Klejnotu. Nikt nie wierzy w magię. A mimo to ciocia i dziadek Gariona są rzekomo sławnymi czarodziejami Polgarą i Belgarathem, którzy mają ponoć kilka tysięcy lat. Nawet Garion uczy się robić rzeczy, które nie mogą być niczym innym tylko magią.
Garion! To przecież tylko wiejski chłopiec, absolutnie nie do przyjęcia dla Księżniczki. Dlaczego zatem pragnie go uczyć, poprawiać jego niesforne włosy, pocieszać go?
Teraz Garion pojechał ku straszliwej twierdzy w samym środku tego, co uważa za zło, by stawić czoła straszliwemu, potężnemu magowi. A jej nie będzie przy jego boku, by go pilnować. On przecież może zginąć! Wtedy ona nie ujrzeć go już nigdy więcej...
WIEŻA CZARÓW
Wszystko zaczęło się od kradzieży Klejnotu, który od wieków strzegł Zachodu przed złym bogiem Torakiem. Kiedyś Garion był tylko zwykłym wiejskim chłopcem. Potem odkrył, że jego ciocia jest w rzeczywistości czarodziejką Polgarą, a jego dziadek Belgarathem, Wiecznym Człowiekiem. Jeszcze później, w czasie długiej wędrówki, Garion ku swemu przerażeniu odkrył, że on również jest czarodziejem.
Teraz wreszcie Klejnot został odzyskany, a wyprawa dobiega końca. Oczywiście wędrowcy muszą uciec z rozpadającej się twierdzy nieprzyjaciela, przedrzeć się przez pustynię pełną tropiących ich murgoskich żołnierzy i umknąć Hierarchom Grolimów, którzy usiłują zniszczyć ich czarną magią. Następnie muszą przed Zaraniem dostać się z Klejnotem do Rivy. Potem jednak, jak sądzi Garion, jego rola w tych wielkich wydarzeniach zakończy się.
Niemniej Proroctwo wciąż ma dla niego niespodzianki - dla niego i małej księżniczki Ce'Nedry!
OSTATNIA WALKA CZARODZIEJÓW
Wyprawa zakończyła się. Klejnot Aldura powrócił na swoje miejsce. A po koronacji Gariona na rivańskim tronie znów zasiada potomek Rivy Żelaznopalcego jako Władca Zachodu.
Proroctwo jednak jeszcze się nie wypełniło. Na wschodzie zły bóg Torak lada moment przebudzi się, by walczyć o władzę nad światem. Garion musi stawić czoła temu bogu, zabić lub zginąć. Od wyniku tego straszliwego pojedynku zależy przyszłość świata. Teraz w towarzystwie swojego dziadka, starego czarodzieja Belgaratha, Garion zmierza ku Miastu Wiecznej Nocy, gdzie oczekuje go Torak.
Tymczasem na południu jego narzeczona, księżniczka Ce'Nedra zbiera armie Zachodu w rozpaczliwym wysiłku odwrócenia uwagi wyznawców Toraka od ukochanego.
Proroctwo prowadzi Gariona, ale nie daje odpowiedzi na dręczące go pytanie: W jaki sposób człowiek ma zabić nieśmiertelnego boga?

STRAŻNICY ZACHODU
Ostrzeżeni przez proroctwo, że królestwom Zachodu zagraża nowe, większe jeszcze niebezpieczeństwo, Garion, Belgarath i Polgara muszą ruszyć na kolejną wyprawę, by ocalić swój świat przed złem.
Minęło jedenaście lat, odkąd Garion zabił złego boga Toraka, a następnie ożenił się z Ce'Nedrą. Jest teraz Władcą Zachodu i powoli uczy się radzić sobie z obowiązkami króla, a także problemami małżeńskimi.
Klejnot Aldura ostrzega przed wrogiem o imieniu Zandramas, a Głos Proroctwa objawia, że gdzieś w nieznanych krainach Wschodu istnieje wciąż Mroczne Proroctwo, a światu grożą nowe wielkie niebezpieczeństwa.
Gdy Belgarath i Garion starają się odkryć naturę tych zagrożeń, uprowadzony zostaje mały synek Gariona. Wszelkie poszlaki wskazują na obmierzły Kult Niedźwiedzia, który znów odzyskał siły, toteż Garion zbiera armię, by go ostatecznie wykorzenić. Działają tu jednak znacznie bardziej złowrogie siły, a Garion i jego przyjaciele muszą stawić czoła przerażającemu, tajemniczemu złu, które reprezentuje Zandramas. Ich misja zaczyna się na nowo.
KRÓL MURGÓW
W drugiej księdze Malloreonu Garion i Ce'Nedra kontynuują wyprawę rozpoczętą w  Strażnikach Zachodu. Razem z nimi węrdują nieśmiertelny Belgarath Czarodziej, jego córka Polgara Czarodziejka oraz mały Drasanin, Silk.
Garion wie już, że to owa tajemnicza postać - Zandramas - jest odpowiedzialna za uprowadzenie jego synka, więc wraz z towarzyszami przemierza wiele mil i napotyka wiele dziwnych stworzeń w poszukiwaniu swego dziecka.
Ich droga wiedzie przez obrzydliwe bagna Nyissy rządzonej przez Wężową Królową i dalej, do mrocznego królestwa Murgów, gdzie ludzie są nadal składani w ofierze zmarłemu bogu Torakowi. Jeszcze dalej jednak, poza tymi przerażającymi krainami, muszą stawić czoła ostatecznemu niebezpieczeństwu, zagrażającemu nie tylko im, ale całej ludzkości...
WŁADCA DEMONÓW Z KARANDY
W trzeciej księdze Malloreonu, Garion, Belgarath i ich przyjaciele kontynuują wyprawę rozpoczętą w  Strażnikach Zachodu Królu Murgów. Na ich drodze stają  ponure knowania Zandramas i przerażające zwyczaje demonów...
Drużyna wie już, że synek Gariona został uprowadzony przez Zandramas i ma stać się elementem straszliwego rytuału, który zapewni zwycięstwo Mrocznemu Przeznaczeniu. Zostali jednak zatrzymani przez Zakatha, Cesarza Mallorei, i zabrani do Mal Zeth, największego miasta świata.
Gdy wybucha okrutna zaraza, udaje im się uciec i, jak przepowiedziała Prorokini z Kell, wędrują do Ashaby. Jednakże, mimo iż odnajdują tu Urvona, szalonego Ucznia złego boga Toraka, oraz Władcę Demonów Nahaza, Zandramas już tu nie ma. W rozpaczliwym wyścigu z czasem zwracają się ponownie na wschód, by podążać jej śladem...
CZARODZIEJKA Z DARSHIVY
W czwartej księdze Malloreonu Garion i jego towarzysze kontunuują rozpaczliwe poszukiwania Zandramas, Dziecka Ciemności, oraz porwanego przez nią Gerana. Klejnot prowadzi ich z Mallorei na wyspę Melcenę, gdzie odkrywają miejsce, w którym niegdyś spoczywał Sardion, znajdują również Senjiego, czarodzieja-samouka. Posiada on nieuszkodzoną kopię Przepowiedni z Ashaby, w których Garion znajduje przesłanie dla niego od złego boga Toraka.
Oczywiste staje się, że Zandramas zamierza wypełnić Mroczne Przeznaczenie, a Garion i jego przyjaciele dowiadują się, że muszą udać się do Kell. Tam dzięki Ewangeliom Mallorei poznają prawdę o swym ostatecznym celu - Miejscu Którego Nie Ma. Ale nie tylko przyjaciele poszukują tego miejsca, gdy zaczynają się spełniać przepowiednie Cyradis, Prorokini z Kell.
PROROKINI Z KELL
W ostatnim etapie poszukiwań Garion i jego towarzysze udają się do Kell, aby zapoznać się z jedyną nieuszkodzoną kopią Ewangelii Mallorei. Przez stulecia Prorocy strzegli tych ksiąg przed Grolimami, a ich czarodzieje nałożyli nawet klątwę ślepoty na każdego Grolima, który próbowałby dostać się do Kell.
A zatem jak zostało przepowiedziane w  Strażnikach Zachodu, Belgarion wyrusza wraz z tymi, którzy muszą mu towarzyszyć - Wiecznym Człowiekiem, Przewodnikiem, Człowiekiem o Dwóch Żywotach, Strażnikiem Klejnotu, Milczącym Człowiekiem oraz pozostałymi towarzyszami - do Miejsca Którego Nie Ma, aby tam dokonał się ostateczny wybór między światłościa i mrokiem.
Ale czarodziejka Zandramas nie jest łatwym przeciwnikiem. Mimo iż nie może wejść do Kell, przetrzymuje nadal małego Gerana i jeśli dotrze wraz z nim do miejsca spotkania, Garion będzie musiał zabić swojego syna lub ich świat przestanie istnieć.


POLSKIE PRZEKŁADY

Najlepsza seria pióra Davida Eddingsa nie miała szczęścia do polskich tłumaczeń. Trzy pierwsze tomy Belgariady w tłumaczeniu Piotra W. Cholewy są niezłe (aczkolwiek i jemu zdarzyły się drobne wpadki), podobnie jak czwarty - a także pierwszy Malloreonu - przełożone przez Paulinę Braiter, ale piąty tom Belgariady i cztery pozostałe Malloreon byly tłumaczone przez osoby, których nazwisk przez litość nie wymienię. Krótko mówiąc przekłady te (jeżeli w ogóle zasługują na to miano) są skandaliczne.

Z róznych względów również część tytułów została przełożona delikatnie mówiąc dziwnie, oto one wraz z poprawkami:

Gambit magów (Gambit magika, ewentualnie Gambit maga)
Ostatnia walka czarodziejów (*)
Demon, władca Karandy (Władca demonów z Karandy)

* Ten tytuł sam w sobie nie jest zły, ale nie oddaje znaczenia szachowego oryginału. Ponieważ jednak "end game" to w polskiej terminologii szachowej "końcówka", wszelkie próby stworzenia w ten sposób ładnego tytułu są z góry skazane na niepowodzenie.

Tytuły oryginalne:

Pawn of Prophecy
Queen of Sorcery
Magician's Gambit
Castle of Wizardry
Enchanters' End Game

Guardians of the West
King of the Murgos
Demon Lord of Karanda
Sorceress of Darshiva
Seeress of Kell

Belgarath the Sorcerer
Polgara the Sorceress
The Rivan Codex



TŁUMOCTWA


czyli największe wpadki tłumaczy ułożone podług ciężaru gatunkowego

- Słyszałeś, co mówił ten człowiek. Powiedział nam, że Zandramas zamierza być mostem dla Nowego Boga.
[...]
- Nie chcę, by Zandramas została moją pasierbicą.

M4: 10, s. 180 (Paweł Czajczyński)

"You heard what that man said. He told us that Zandramas plans to be the bride of this new God."
[...]
"I will not have Zandramas for a daughter-in-law."

M4: 10, p. 191-92

Powinno być:
- Słyszałeś, co mówił ten człowiek. Powiedział nam, że Zandramas zamierza zostać żoną nowego Boga. [...]
- Nie chcę dostać Zandramas za synową.

Zawsze mnie zastanawiało, czy tłumacz nie znał słówka "bride" i uznawszy, że w tekście jest literówka, podstawił najbliższe znane sobie słowo. Swoją drogą, gdyby miał tam rzeczywiście być "most", to byłoby "the bridge for the new God" a nie "of".

- W jaki sposób udało ci się przeżyć?
- Dzięki inteligencji i kluczowi, który ukradłem.
- Kluczowi?
- Do pałacowej zbrojowni. Zdziwiłbyś się, jaką pomoc może uzyskać ktoś o nieograniczonych możliwościach finansowych, nawet w Cthol Murgos.

M2: 17, s. 314 (Tomasz Oljasz)

"How did you manage to survive?"
"By my wits - and by using a key I managed to steal."
"A key?"
"To the palace strong room. You'd be amazed at how much help a man with unlimited funds can get - even in Cthol Murgos."

M2: 17, p. 318

Powinno być:
- Kluczowi?
- Do pałacowego skarbca. Nie uwierzyłbyś, ile jest w stanie zdziałać człowiek o nieograniczonych funduszach - nawet w Cthol Murgos.

Niewyjaśnioną zagadką pozostaje dla mnie, czy tłumacz nie dojrzał braku związku między kluczem do zbrojowni a funduszami.

Przez wszystkie te lata Barak tęsknił za Merel i wreszcie ją spotkał.

B1: 13, s. 208 (Piotr W. Cholewa)

Barak spent all those years yearning after Merel, and now he's got her.

B1: 13, p. 218

Powinno być:
Przez wiele lat Barak marzył o Merel, no i w końcu ją dostał.

No cóż, każdemu zdarzają się wpadki. Kontekst rozmowy wyraźnie podpowiada odpowiednie tłumaczenie, ale być może PWC był bardzo zmęczony jak tłumaczył ten rozdział.

Nathel ma mentalność robaka, lecz jest prawdziwym angarackim królem.

M4: 1, s. 28 (Paweł Czajczyński)

He has the mentality of an earthworm, but he's a true Angarak king.

M4: 1, p. 27

Powinno być:
[Nathel] nie odbiega poziomem umysłowym od robaka, ale jest prawdziwym angarackim królem.

Klasyczny błąd wynikający z podobieństwa wyrazów. A przecież nie chodzi tu o to, że król Thullów rozumuje jak robak, ale że jest głupi.

Drukarnia Uniwersytetu w Melcenie.

M3: Prolog, s. 11, M4: Prolog, s. 9 (Paweł Czajczyński)

University of Melcene Press.

M3: Prologue, p. 9, M4: Prologue, p. 7

Powinno być:
Wydawnictwo Uniwersytetu w Melcenie

To by od biedy przeszło, gdyby nie to, że w krajach anglosaskich "University Press" to utarty związek frazeologiczny oznaczający właśnie wydawnictwo uniwersyteckie.


Są też fragmenty nie zawierające wprawdzie rażących błędów, ale za to rozpaczliwie brzydko brzmiące po polsku, pozbawione wszelkiego wdzięku, co może dawać mylne wyobrażenie o stylu Eddingsa. Oto kilka przykładów:

Urvon zatem został zmuszony, by przerwać swój pęd ku wytworności i pławieniu się wśród adorujących go pochlebców.

M3: 2, s. 52

Anyway, Urvon was forced to tear himself away from his quest for opulence and his wallowing of the sycophants who surrounded him.

M3: 2, p. 51

Mogłoby być na przykład po prostu tak:
Zmusiło to Urvona do oderwania się na chwilę od gromadzenia bogactw i pławienia się w pochlebstwach.



OKŁADKI NAJŁADNIEJSZEGO MOIM ZDANIEM WYDANIA


(Wielka Brytania, Corgi)